Praca zbiorowa uczniów Gimnazjum
nr 1 w Bieruniu wykonana

pod kierunkiem Elżbiety Małeckiej
|
Kamienie mówią. |
Skład redakcyjny
Motto
Wstęp
Historia gminy żydowskiej w Bieruniu Starym
Spacer po bieruńskim kirkucie
Nazwiska odczytane z nagrobków
Treść wybranych inskrypcji
Stan zachowania cmentarza i problemy jego ochrony
Bibliografia
Kalendarium najważniejszych wydarzeń z dziejów gminy żydowskiej w Bieruniu Starym
Galeria fotografii:
Fotografie w tym dokumencie
Macewy
Cmentarz w Bieruniu Starym
![]()
Projekt okładki: Katarzyna Dziedzioch
Zdjęcia: Dawid Łasut
Rysunki: Katarzyna Dziedzioch, Barbara Swoboda
Autorzy tekstów: Piotr Jaromin, Robert Loranc, Weronika Panfil, Iwona Przywara,
Sylwia Skrężyna, Marta Szamruchiewicz, Urszula Trela
![]()
„Kamień cmentarny wita czasem przechodnia
bardziej wymownym obliczem niż niejedna twarz żyjącego człowieka”
(Stanisław Vincenz)
![]()
O żydowskiej kulturze, spuściźnie duchowej i materialnej, jaka kwitła na
ziemiach polskich przez wieki,
w tym także na Górnym Śląsku, możemy już dziś mówić wyłącznie w czasie
przeszłym. Dotyczy to także wszystkich zabytków, tych ruchomych i nieruchomych,
jakie po niej pozostały.
Faszyzm hitlerowski doprowadził bowiem do zagłady społeczności Żydów
europejskich oraz do celowego zniszczenia i dewastacji zabytków kultury tego
narodu: synagog, cmentarzy, cennych ksiąg liturgicznych pisanych
w języku hebrajskim, bardzo oryginalnych naczyń i sprzętów religijnych. Nie
wszystko, na szczęście, zostało zniszczone, nie wszystko zginęło. To, co
pozostało po wyznawcach judaizmu w naszym kraju, to głównie przebudowane
synagogi, domy pogrzebowe, a przede wszystkim żydowskie cmentarze (kirkuty) –
najbardziej autentyczne ślady i dowody istnienia gminy żydowskiej na danym
terenie.
Jednym z nich jest cmentarz zlokalizowany w naszym mieście, który „odkryliśmy”
podczas zajęć prowadzonego przeze mnie kółka regionalnego. W trakcie
prowadzonych przez nasz zespół prac dokumentujących bieruńską nekropolię okazało
się, że kryje ona bogaty materiał do poznania dziejów lokalnej gminy żydowskiej.
Często mocno zniszczone „zębem czasu” i zdewastowane przez ludzi kamienie
nagrobne ozdobione symboliczną rzeźbą i misternym napisem, ukazały dawno
zapomniane nazwiska, wypadki, zdarzenia.
Odkryły przed nami świat, którego już nie ma, który bezpowrotnie odszedł.
Postanowiłam zatem wraz z moimi wychowankami utrwalić to, co po nim pozostało.
Stąd pomysł napisania tej pracy.
Mam nadzieję, że ukaże ona z jednej strony walor historyczny bieruńskiej
nekropolii, a jednocześnie wzbudzi refleksje nad naszym stosunkiem do wyznawców
judaizmu żyjących i współtworzących dziedzictwo kulturowe naszego regionu w
przeszłości i współcześnie. A także przyczyni się do wyzbycia wszelkich
wzajemnych uprzedzeń
i stereotypów, zwłaszcza ze strony nas Polaków, na temat przedstawicieli
wyznania mojżeszowego i będzie skutecznym środkiem kształtowania postawy
wzajemnej tolerancji.
Elżbieta Małecka
![]()
Bieruń w średniowieczu leżał na ważnym szlaku handlowym wiodącym z Wrocławia
przez Opole, Pyskowice, Gliwice, Mikołów do Krakowa. Sprzyjało to osiedlaniu
się w mieście kupców i rzemieślników, w tym również żydowskich. Brak jednak
danych pozwalających na ustalenie dokładnej daty przybycia do miasta pierwszych
wyznawców judaizmu. Wiemy, że w sąsiednich miejscowościach Żydzi pojawili się w
XVII wieku (w Mikołowie 1674 r., Mysłowicach 1628 r., Pszczynie 1663 r.,
Tychach 1644 r.). Ich masowy napływ na Górny Śląsk przypadł jednak na drugą
połowę XVII wieku. Spowodowane to było zmianą położenia prawnego Żydów w tej
dzielnicy. Postanowienia pokoju westfalskiego z 1648 r. umożliwiły bowiem
magnatom górnośląskim sprowadzanie ich do swoich dóbr w celu ożywienia
gospodarki.
Na tej podstawie można przypuszczać, że pierwsi Żydzi mieszkali w Bieruniu
najpóźniej od przełomu XVII i XVIII w. Prawdopodobnie przybyli tu z sąsiedniego
Oświęcimia, gdzie w XVI w. tworzyli już dużą kolonię.
W połowie XVIII w. licząca kilkadziesiąt osób społeczność wyznawców judaizmu
założyła tu gminę wyznaniową, która formalnie nie miała statusu instytucji
legalnej. Powołano do życia wówczas cheder (elementarną żydowską szkołę
religijną), w której obok zasad wyznania mojżeszowego nauczano historii,
literatury żydowskiej oraz języka hebrajskie-go, a w 1778 roku założono na
przedmieściach miasta cmentarz. Wraz z uzyskaniem w 1812 roku przez ludność
żydowską w Prusach równouprawnienia, zalegalizowano w mieście gminę wyznania
mojżeszowego. W tym też roku wzniesiono murowaną synagogę (bożnicę), będącą
częścią prywatnego budynku mieszkalnego. Oprócz miasta kahał (żydowska gmina
wyznaniowa) obejmował swoim zasięgiem również starozakonnych żyjących w
okolicznych wsiach.
Rozwój gospodarki towarowo-pieniężnej oraz związany z tym wzrost dochodów
rolniczej ludności Górnego Śląska w pierwszej połowie XIX wieku spowodowały
duży popyt na towary i usługi rzemieślnicze oraz transportowe. Koniunkturę tę
wykorzystała odznaczająca się zawsze znaczną przedsiębiorczością ludność
żydowska, która
w pierwszej poł. XIX wieku zaczęła masowo przybywać na Śląsk z ubogich miast
Galicji Zachodniej i znajdowała za-jęcia w handlu detalicznym, rzemiośle,
szynkarstwie, komunikacji czy transporcie towarowym. Podobnie było w Bie-runiu,
gdzie w 1825 r. mieszkało już 90 Żydów, a w 1840 r. 103. W tym samym roku, do
starobieruńskiego kahału na-leżało jeszcze 254 Żydów z okolicznych wsi (Bojszowy
– 8, Chełm Mały i Wielki – 20, Cielmice – 10, Dziećkowice – 31, Imielin – 25,
Jedlina – 2, Kopciowice – 10, Kosztowy – 29, Krasowy – 5, Lędziny – 37, Porąbek
– 8, Urbanowice – 3, Wesoła – 10 i Zabrzeg – 63). Żydowska gmina wyznaniowa
obejmowała zatem całą zachodnią część ówczesnego powiatu pszczyńskiego.
Polityka tolerancji religijnej prowadzona przez władze pruskie od początku XIX
wieku doprowadziła do prawie zupełnej asymilacji ludności żydowskiej, która pod
względem językowym i kulturowym stopiła się z ludnością niemiecką. Jedynym
czynnikiem wyróżniającym ją pozostało wyznanie. Asymilację Żydów w Prusach
przyśpieszały zarządzenia administracyjne zrównujące ją w prawach politycznych i
obywatelskich z chrześcijanami. Zjawisko to dotknęło także Żydów
starobieruńskich, o czym świadczą niemieckie napisy na nagrobkach tutejszego
cmentarza.
Ważnym momentem w dziejach miasta i zamieszkującej go ludności było zbudowanie w
1859 roku linii kolejowej łączącej Mysłowice z Bieruniem Nowym, a w 1863 r.
połączenie jej z siecią kolejową Galicji przez budowę odcinka z Bierunia Nowego
do Oświęcimia. Wcześniej, bo w 1847 r., ukończono budowę linii z Wrocławia do
Mysłowic, która w tym samym roku uzyskała połączenie z Krakowem, a w 1859 r. z
koleją warszawsko-wiedeńską. Dzięki temu Górny Śląsk uzyskał dogodne połączenie
komunikacyjne z Galicją, Królestwem Polskim i resztą Prus. Dawny szlak handlowy
prowadzący przez Bieruń ze Śląska do Krakowa utracił swe znaczenie. Miasto
znalazło się w związku z tym na uboczu wielkich przemian społeczno-ekonomicznych
Górnego Śląska. Spowodowało to trwający od lat osiemdziesiątych XIX wieku stały
odpływ ludności żydowskiej, której źródła dochodów ulegały stałemu zmniejszaniu.
Jeśli w 1861 r. w Bieruniu Starym mieszkało 81 Żydów, w 1871 – 90, w 1885 – 93,
to w roku 1895 – 46,
a w roku 1910 tylko 15.
Równie szybko zmniejszała się liczba członków kahału starobieruńskiego. W 1861
roku liczył on jeszcze 425 wiernych, a już w 1910 – 157.
Stały wzrost produkcji fabrycznej artykułów konsumpcyjnych na Górnym Śląsku od
połowy XIX wieku oraz rozwój handlu hurtowego rujnowały drobnych kupców i
rzemieślników. Podobny proces społeczny przebiegał
w starobieruńskim kahale. I tak np. w 1853 r. większość Żydów w Bieruniu
trudniła się rzemiosłem, ale już w 1909 r. wszystkie cztery żyjące w mieście
rodziny: Walfa Blumenfelda, Amalii Weichmann z domu Ehrlich, Salomona Tichau-era
i Martina Weisenberga, utrzymywały się z handlu.
Dnia 28 stycznia 1855 r. rada żydowska gminy wyznaniowej w Bieruniu Starym
uchwaliła własny statut zgodny z ustawą z 1847 r., który następnie zatwierdziło
Nadprezydium Prowincji Śląskiej we Wrocławiu. Zarząd gmi-ny miał składać się
odtąd z pięciu osób, a rada z piętnastu. Jednak zmniejszająca się liczba
członków kahału starobie-ruńskiego zmusiła jego władze do zmiany statutu w
miejscu określającym liczbę członków obu organów. Podjęto ją uchwałą rady z 28
stycznia 1876 r. Wówczas to liczbę członków rady zmniejszono do 9, a zarządu do
3. W 1876 roku członkami Zarządu byli Abraham Wachsner, Israel Staub, Lőbel
Tichauer.
Mała liczebność gminy, a co za tym idzie i wysokość dochodów nie pozwalały na
zatrudnienie własnego rabina i większej liczby urzędników religijnych. Ponadto
spowodowała, że istniejąca od 1853 r. prywatna szkoła żydowska o statusie
szkoły komunalnej uległa w1877 r. likwidacji. Dzieci żydowskie musiały odtąd
uczęszczać do miejskiej szkoły ewangelickiej. Gmina wyznaniowa w trosce jednak
o wychowanie religijne swych dzieci utworzyła elementarną szkołę religijną,
którą utrzymywała aż do wybuchu I wojny światowej.
Koniec XIX w. to początek tworzenia się na terenie miasta żydowskich organizacji
charytatywnych. Były to: Izraelicki Związek Pielęgnowania Chorych, Pogrzebowy „Chewra
Kalisza” i „Jűdische Frauenverein” (Związek Kobiet Żydowskich). Pierwszy z nich
finansował potrzeby ubogich Żydów z terenu kahału i opiekował się chorymi, drugi
z kolei udzielał pomocy finansowej i w naturze, ubogim współwyznawcom. Oba
pełniły przy tym funkcje towa-rzyskie.
Lata I wojny światowej nie odcisnęły swego piętna na losach mieszkających tu
Żydów. Zasadniczą cezurą w ich dziejach był dopiero rok 1922, kiedy to miasto
wraz z tą częścią Górnego Śląska zostało włączone do Polski. Wówczas to wielu z
nich, czując silne związki z kulturą niemiecką, opuściło swe dotychczasowe
siedziby, przenosząc się do Niemiec. W 1923 r. żydowska gmina wyznaniowa w
Bieruniu Starym liczyła 84 wiernych, w 1931 – 71, a w 1939 r. tylko 70 członków.
Przy czym według spisu powszechnego ludności z 1931 r., tylko 2 osoby wyznania
mojże-szowego mieszkały w mieście, a pozostałych 69 w okolicznych wsiach.
Najwięcej, bo prawie 50% w Imielinie.
W okresie międzywojennym Żydzi starobieruńscy trudnili się głównie handlem
detalicznym, rzemiosłem
i drobnym przemysłem. Właścicielem wapiennika w Dziećkowicach był Jakub Rűbner,
a w Nowym Bieruniu Louis Miedźwiński. Gospody posiadali: w Lędzinach Karol
Berger i Karol Posner, a w Imielinie Nathan Grűnpeter. Zakłady rzeźnicze
prowadzili: w Lędzinach Herman Schaal, a w Imielinie Teodor Kaiser. W Imielinie
krawiectwem trudnili się Karol Wolnermann i Judka Szeib, a piekarnia w tej
miejscowości była własnością Hermana Freya. Obok rzemieślni-ków działali kupcy
detaliczni, którzy prowadzili sklepy spożywcze (Dziećkowice – Mojżesz Hamburgier,
Imienin - Lu-dwik Schaal, Nowy Bieruń – Flora Hammer) oraz tekstylne (Imienin –
Gustaw Wachspers).
Wobec wyjazdu do Niemiec członków władz kahału, w lipcu 1922 r. wybrano zarząd
tymczasowy (Jakub Rűbner i Ludwik Schaal), a dopiero w czerwcu 1923 r.
reprezentację żydowskiej gminy wyznaniowej w składzie: Herman Frey, Markus
Hercko (Kosztowy), Jegi Heiner (Nowy Bieruń), Herman Schaal, Isidor Siechner (Smardzowi-ce).
W miesiąc później reprezentacja (rada) wybrała trzyosobowy zarząd, do którego
weszli: Nathan Grűnpeter – ka-sjer kahału, Jakub Rűbner – prezes i Ludwik Schaal
– wiceprezes. Członkowie obu tych organów pełnili swą funkcję praktycznie do
wybuchu wojny.
W tym okresie gmina nie posiadała swego rabina, kantora ani żadnego urzędnika
religijnego. Nabożeń-stwa odprawiano tylko w dni świąteczne, z okazji obrzezań,
ślubów i pogrzebów, wykorzystując do tego stara synago-gę. Prowadzili je
zapraszani specjalnie z Katowic rabini. Nie istniała również, mająca długą
historię i tradycję, elementarna szkoła religijna – cheder. Dzieci żydowskie
uczęszczały do polskich szkół, a ich nauka religii ograniczała się do wiadomości
przekazywanych przez rodziców. Nie działały też od 1922 roku na obszarze gminy,
powstałe u schyłku XIX w. organizacje charytatywne. Życie publiczne nielicznej
już ludności żydowskiej ograniczało się do spraw kahału.
Wybuch II wojny światowej zastał w mieście i okolicy jedynie kilkunastu Żydów.
Większość z nich opuści-ła miejsce swego osiedlenia w lipcu i sierpniu
przenosząc się do centralnej Polski i państw bałtyckich. Ci co pozostali, w 1940
r. przewiezieni zostali do obozu przesiedleńczego w Oświęcimiu, który podlegał
formalnie radzie starszych gminy miejscowego kahału. W kwietniu 1941 r. Żydów z
tego obozu przetransportowano do gett w Będzinie i Sosnow-cu, skąd od sierpnia
1943 do stycznia 1944 r. przewożono ich do miejsca zagłady – obozu
Auschwitz-Birkenau.
Marta Szamruchiewicz
Sylwia Skrężyna
![]()
W pobliżu centrum Bierunia Starego w otoczeniu rosłych, wiekowych drzew,
usytuowany jest zapomniany przez lokalną społeczność cmentarz żydowski. Obecnie
zdewastowany i zaniedbany przypomina liczącą prawie 250 lat historię ludności
wyznania mojżeszowego w naszym mieście. Założony został w 1778 roku w
peryferyjnej wówczas dzielnicy miasta Wit (przy obecnej ulicy Wita) cmentarz.
Obecnie zajmuje on powierzchnię około 950 metrów kwadra-towych. Od wschodu i
zachodu otoczony jest murem wzniesionym w końcu XIX wieku, a od strony ulicy,
murowanym ogrodzeniem wykonanym przez władze miasta w końcu lat 80-tych XX
wieku.
Jego kształt i topografia terenu wskazują, że ma on dwie części. Starsza
(wschodnia) o powierzchni około 600 metrów kwadratowych pochodzi z końca XVIII
wieku, młodsza (zachodnia) o powierzchni około 350 metrów kwadratowych z połowy
XIX wieku.
Wchodząc na teren nekropolii przez jedną z dwu metalowych bram z
charakterystycznym motywem menory – siedmioramiennego żydowskiego świecznika,
widzimy nieliczne już stojące w ziemi nagrobki, inne mocno zdewastowane leżą
częściowo pokryte mchem i liśćmi. Tych z czytelnymi inskrypcjami jest 45,.
Najstarsze z nich pochodzą
z końca XVIII wieku, a najmłodsze z okresu międzywojennego. Nagrobki z przełomu
wieków wykonały zakłady kamie-niarskie: M. Pick z Gliwic, K. Pokorny i Rosenthal
z Katowic oraz A. J. Wulkan z Oświęcimia.
Jedyną formą nagrobków, jaka występuję na bieruńskim kirkucie są macewy, tj.
pionowe płyty kamienne różnej wysokości osadzone wprost w ziemi. Kształt ich
jest mało zróżnicowany. Najstarsze są prostokątne, a od poło-wy XIX wieku
pojawiają się stelle z górnymi bokami zakończonymi półokrągło lub łukowato. Te z
okresu między-wojennego mają kształt ostrosłupów o podstawie kwadratu. Większość
zachowanych nagrobków nie posiada żadnych elementów zdobniczych. Na kilkunastu
płytach występują skromne w formie ornamenty geometryczno-roślinne, pozo-stałe
udekorowane są płaskorzeźbami posiadającymi wartość symbolu.
Geneza symboliki występującej na żydowskich nagrobkach tkwi mocno w judaizmie,
historii i tradycji Izraelitów, jak i w mistyce średniowiecznej. Należy przy tym
pamiętać, że nakaz Dekalogu mówiący: „Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej
czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w
wodzie pod ziemią”, równocześnie wyznaczał, w jakim kierunku miały rozwijać się
wyobrażenia symboliczne umieszczone na nagrobkach czy też synagogach. Mając te
nakazy na względzie, rabini zezwalali na wyobrażenia plastyczne, jeśli nie
służyły one bałwochwalstwu. Nie przyjęło się jednak przedstawianie osoby
ludzkiej, tym bardziej zaś twarzy zmarłego.
Trzeba przyznać, że bieruński cmentarz jest raczej ubogi w nagrobne
przedstawienia symboliczne. Wynikać to może z faktu, że środowisko bieruńskich
Żydów nie cechowało się zbytnią pobożnością (ortodoksyjne środowiska żydowskie
częściej stosowały bogatą symbolikę). Mimo to można odszukać na nim kilka
najpopularniejszych symboli nagrobnych.
Palma lub drzewo – ten symbol można odnaleźć na 4 nagrobkach. Był częstym
motywem używanym przez Izraelitów już w starożytności. Przedstawienie drzewa
palmowego najczęściej interpretuje się jako odniesienie do wersetu 2 Psalmu 92:
„Sprawiedliwy jak palma zakwitnie”. Stanowi także odzwierciedlenie tęsknoty za
Ziemią Obiecaną. Występuje na bieruńskiej nekropolii w formie całego drzewa np.
na nagrobku Moritza Tichauera zm.
w 1876 r. lub też samych liści palmowych. Symbol drzewa bywa najczęściej
odnoszony do analogii z rajskim Drzewem Życia. Prawie wszystkie drzewa
wyrzeźbione na nagrobkach mają przełamane gałęzie, co symbolizuje przerwanie
ży-cia człowieka na ziemi.
Gwiazda Dawida – występuje na 3 nagrobkach: Berty Tichauer, Rosali Zernik czy
Minny Tichauer. Symbol ten stosowany był już w starożytności jako znak magiczny,
dziś funkcjonuje raczej jako symbol przynależności do narodu żydowskiego.
Spotykany jest na nagrobkach żydowskich od XVII w.
Kwiaty i inne rośliny są bardzo popularnymi motywami służącymi jako dekoracje
bądź symbole. Ich geneza sięga także starożytności. Na bieruńskim cmentarzu
można odnaleźć kwiaty głównie na nagrobkach dzieci bądź osób zmarłych w młodym
wieku (3 nagrobki).
Dłonie ułożone w geście błogosławieństwa (2 nagrobki – niestety nie udało się
odczytać nazwisk pochowanych osób). Spotykane są wyłącznie na nagrobkach
mężczyzn. Symbol ten oznacza, że mężczyźni z tych rodzin pochodzili z rodu
Kapłanów (ha – Kohen), czyli potomków brata Mojżesza – arcykapłana Aarona, jego
synów i po-tomków, którzy sprawowali święty urząd kapłański w Świątyni
Jerozolimskiej. Mimo, że od czasów zburzenia Świątyni Jerozolimskiej kapłaństwo
nie wiąże się już ze szczególnym sprawowaniem kultu religijnego, przynależność
do tego rodu była zawsze czynnikiem nobilitującym. Sam sposób układu dłoni
pochodzi od specyficznego ułożenia dłoni ka-płanów podczas niektórych modlitw,
do odmawiania których mają prawo wyłącznie potomkowie Aarona.
Uskrzydlona klepsydra. Jest to symbol stosunkowo nowy zapożyczony z symboliki
chrześcijańskiej
i oznacza śmierć. Występuje na 2 nagrobkach, m.in. na grobie Lőbela Tichauera.
Dzban i misa – symbol umieszczany wyłącznie na nagrobkach mężczyzn, który
podobnie jak błogosła-wiące dłonie wiąże się z przynależnością do pokolenia
Lewiego (ha – Lewi). W świątyni lewici pomagali przy składa-niu ofiar i m.in. do
nich należało obmywanie kapłanom dłoni przed błogosławieństwem. Symbol ten
występuje na
1 nagrobku o nieczytelnym epitafium.
Winne grono – symbol ten można odnaleźć na 2 nagrobkach (o nieczytelnym
epitafium). Był częstym motywem używanym przez Izraelitów już w starożytności.
Symbolizuje obfitość cnót zmarłego.
Świecznik – w odróżnieniu od poprzednich symboli spotykany jest wyłącznie na
nagrobkach kobiet. Może być przedstawiony w formie wieloramiennej, pojedynczych
świec bądź lichtarzy. Zdobi groby kobiet, ponieważ do nich właśnie należy
zapalanie świec na rozpoczęcie świętowania szabatu. Motyw trzyramiennego
świecznika ze złamanymi świeczkami na bieruńskim cmentarzu spotkać można na 1
nagrobku.
Większość stelli nagrobnych wykonana jest z szarego piaskowca. O jego
zastosowaniu prawdopodobnie zadecydowała łatwość obróbki, dostępność oraz niska
cena. Tylko 9 pochodzących z końca XIX wieku i okresu międzywojennego jest z
trwalszego kamienia – granitu.
Na najstarszych nagrobkach, tych do lat trzydziestych XIX wieku, widnieją napisy
przeciwieństwie języku hebrajskim, na młodszych są one dwujęzyczne: hebrajskie
przeciwieństwie niemieckie. Z tym, że na tych ostatnich inskrypcje hebrajskie
mają raczej charakter tradycjonalny, główne znaczenie posiadają napisy
niemieckie.
W przeciwieństwie do nagrobków stawianych na cmentarzach innych wyznań,
tradycyjna macewa za-równo tekstem, jak i zdobieniem charakteryzuje zmarłego,
przekazuje jego cechy, które uważane są za najważniejsze, które lokalna
społeczność ceni najbardziej. Zawsze mówi o życiu zmarłego tu na ziemi, nie
spotykamy na niej inwokacji odnośnie życia pozagrobowego.
Jeżeli tekst napisu wykuty został tylko w języku hebrajskim, w swej stylistyce
jest bardzo podniosły, pełen bogatych form retorycznych i ściśle skodyfikowany.
Składa się z: formuły pogrzebowej – tu leży, tu został pochowany;
cytatu z modlitw, Biblii czy Talmudu, który z kolei nawiązuje albo już
bezpośrednio do zmarłego, albo też do jego śmierci oraz z długiego tekstu
opisującego cechy zmarłej osoby. Najczęściej pojawiającymi się w epitafium
cechami zmarłego-zmarłej są: zacność, prawość, gorliwość w spełnianiu przykazań,
bogobojność, hojność, uczoność, cnotliwość i powaga. Z inskrypcji dowiadujemy
się także kto leży w grobie. Najczęściej jest to imię hebrajskie zmarłego
po-parte imieniem ojca, w wypadku kobiet imieniem męża. Wyróżnia się ono z
całości inskrypcji powiększonymi literami lub ozdobną ramką. Data śmierci podana
jest najczęściej dokładnie, czasem podkreślone jest, że nastąpiło to w jakimś
szczególnym dniu, jak święto. Nie ma natomiast daty narodzin a jedynie
informacja, że zmarł człowiek sędziwy lub młodzieniec. Na końcu umieszczona jest
formuła zakończeniowa, np. Niech jego dusza ma udział w życiu wiecznym.
Formuła pogrzebowa jest skrótem od wyrazów oznaczających tu leży pochowany lub
tu ukryty. Zwrot ten na niektórych nagrobkach ujęty jest w ozdobny ornament.
Oto treść jednej z takich inskrypcji:
Nagrobek Beniamina Zeewa Wolfa syna Gamaliela zm. w 1852 r.
1. Tu spoczywa pan Beniamin Zeew Wolf.
2. Syn pana Gamaliela, błogosławionej pamięci, zmarł 8 tewet
3. Roku 593 według małej rachuby, naczelnik Bractwa Pogrzebowego.
4. Spełniał uczynki pełne łaski i prawdy,
5. Mąż pełen cnót i szlachetnych zalet,
6. Szczodrobliwego serca, kroczył prostą drogą
7. Za swoich dni w prawości i wierze,
8. Ile dobra uczynił, by
9. Dusze biednych i ubogich zostały przywrócone do życia.
10. Nasze oczy zalały się łzami nad tą stratą.
11. Nie ma dla mnie ucieczki i nie ma ratunku.
12. Płaczcie, płaczcie nad tym, który odszedł i nie wróci,
13. Niech jego dusza będzie związana w węzeł życia.
W 11 i 12 wierszu znajduje się zwrot z Talmudu,
tłum. Stanisław Krajewski.
Treść inskrypcji w języku niemieckim, w odróżnieniu od długiego hebrajskiego
tekstu pełnego epitetów chwalą-cych cnoty zmarłego, posiada charakter
schematyczny i jest raczej prosta. Zaczyna się najczęściej od słów „Hier ruht” –
(tu spoczywa), potem wymienione są zazwyczaj określenia typu „nasza córka i
siostra”, „nasza ukochana matka” oraz imię i nazwisko.
Np.: „Hier ruht unsere Tochter und Schwester
Rosa Tichauer aus Lendzin
geb. 28 January 1887
gest.7 November1913”
„Hier ruht in Gott unsere
Tochter und Schwester Gerharda Zernik“
„Hier ruht in Gott unsere geliebte
Mutter Rosalia Zernik“
Na większości nagrobków z inskrypcją w języku niemieckim widnieją zarówno daty
narodzin jak i śmierci.
Pozostałe zawierają datę śmierci oraz liczbę przeżytych lat, np.:
„Hier ruht Berta Tichauer
geb. Epstein
gest. 26.09.1929 in 68 Lebensjahre”
Daty narodzin i zgonu podawane są przeważnie według kalendarza
chrześcijańskiego, choć są i takie, gdzie datacja oparta jest na kalendarzu
żydowskim. Oto przykład:
„Hier ruht Isak Langer aus Oświęcim
gest. am 28 Elul 5667.
Formuły końcowe umieszczane w języku niemieckim nie odbiegają od tych, które
pojawiają się na oko-licznych cmentarzach chrześcijańskich. Oto kilka
przykładów:
Friede ihrer Asche – Pokój Jej (ich) prochom
Friede seiner Asche – Pokój Jego prochom
Ruhe sanf – Spoczywaj w spokoju
Ruhe in Frieden – Spoczywaj w pokoju
Najczęściej spotykanymi nazwiskami na stellach nagrobnych są nazwiska: Tichauer,
Miedźwiński, Wachsner, Zernik, Koplowitz. Większość spoczywających na cmentarzu
osób to ludzie starsi w przedziale wiekowym od 53-76 lat, choć są też nagrobki
osób młodych, a nawet dzieci. Najmłodsze dziecko to Any Tichauer zmarła
w 1894r. w wieku 8 lat.
Starobieruński kirkut to nie tylko tajemnica zamknięta w szczątkach, datach,
imionach, nazwiskach, uświęcone miejsce pochówku. Przede wszystkim jednak to
obraz świata, który przed pół wiekiem w tragicznych okolicznościach przestał
istnieć, a po którym pozostały najtrwalsze ślady – nagrobki osób zmarłych przed
okresem zagłady, i którym postawiono trwały znak upamiętniający ich osobowość.
Weronika Panfil, Iwona Przywara
![]()
1. Ehrlich Hetel (?-?)
2. Goldflein Emma (?-1823)
3. Hecht Tony (?-?)
4. Koplowitz Jacob (?-1900)
5. Langer Isak (?-1905)
6. Liebrecht Samuel (?-?)
7. Messner Isak (?-1882)
8. Miedzwinski Handel (1835-1911)
9. Miedzwinski Nathan (1841-1903)
10. Siedner Sara (1870-1928)
11. Steinik Emilia (1841-1856)
12. Tichauer Any (1886-1894)
13. Tichauer Berta (1861-1929) 14. Tichauer Löbel (?-1854)
15. Tichauer Minna (?-1913)
16. Tichauer Moritz (1809-1876)
17. Tichauer Pauline (?-1904)
18. Tichauer Rosa (1887-1913)
19. Uruk Moses (1799-1885)
20. Zernik Gerharda (1895-1913)
21. Zernik Rosalia (1864-1936)
22. Wachsner Karoline (?-?)
23. Wachsner Mendel (?-?)
24. Weichmann Amalia (?-?)
25. Wolf Beniamin Zeew (?-1852)
![]()
Tu spoczywa nasza córka i siostra
Rosa Tichauer z Lędzin
urodzona 28 stycznia 1887 r.
zmarła 27 listopada 1913 r.
Pokój jej prochom!
Tu spoczywa w Bogu nasza ukochana matka
Rosalia Zernik z Borinskich
urodzona 12 stycznia 1864 r.
zmarła 10 maja 1936 r.
Spoczywaj w spokoju!
Tu spoczywa Berta Tichauer z domu Epstein
zmarła 26 września 1929 r. w 68 roku życia
Spoczywaj w spokoju!
Tutaj spoczywa zmarła w kwiecie wieku
nasza Emilia Steinik
urodzona 6 sierpnia 1841 r. w Namslau
zmarła tragicznie 17 czerwca 1856 r. w czasie kąpieli
w Zabrzegu
Tu spoczywa Isak Langer z Oświęcimia
zmarły 28 Elul 1905 r.
Tu spoczywa w Bogu nasza córka i siostra
panna Gerharda Zernik
urodzona 4 czerwca 1895 r.
zmarła 17 listopada 1913 r.
Pokój jej prochom!
Tu spoczywa nasza ukochana niezapomniana
przez Bożą miłość matka
Sara Siedner z domu Schaal
urodzona 16 września 1870 r.
zmarła 22 kwietnia 1928 r.
Spoczywaj w spokoju!
![]()
„Grobowce judejskie są od pałaców królewskich piękniejsze…”. Te słowa zapisano w
Talmudzie w trak-tacie Sanhedryn. Niestety dziś brzmią one ironicznie i
nieprawdziwie. Większość zachowanych w Polsce nekropolii żydowskich jest bowiem
w złym lub bardzo złym stanie. Fakt ten wydaje się tym boleśniejszy, że w
tradycji judaistycz-nej cmentarz od zawsze był miejscem szczególnym. Posiadał
status świętego terytorium i stanowił jeden z elementów niezbędnych do
funkcjonowania gminy..
Również bieruński kirkut, pozbawiony opieki rodzin zmarłych, pozostały na łasce
okrutnego czasu i przy-rody, ulegał przez lata i nadal ulega spustoszeniu i
ruinie. Jeszcze w okresie międzywojennym stało tu około dwustu nagrobków –
pionowo stojących płyt nagrobnych. Jednak, gdy w wyniku zaplanowanej i
systematycznie prowadzonej przez hitlerowskie władze zagładzie społeczności
żydowskiej, zabrakło również w naszym mieście opiekunów cmenta-rza, nastąpiła
szybka jego dewastacja.
Po wojnie okoliczni mieszkańcy zniszczyli część nagrobków wykorzystując je jako
materiał budowlany,
z którego wykonywano fundamenty domów, budynków gospodarczych, a także
podmurówki, schody czy chodniki. Reszty zniszczeń dokonały: czas i przyroda.
Obecny stan cmentarza można określić jako zły. Co prawda posiada on solidne
ogrodzenie (zwłaszcza od strony ulicy Wita), co jest ważne zarówno jeśli chodzi
o jego ochronę jak i możliwości prowadzenia w przyszłości
prac porządkowych czy konserwatorskich, ale jego teren jest znacznie
zdewastowany.
Większość płyt nagrobkowych jest uszkodzona, leży pokryta warstwą ziemi czy
liści. Tylko nieliczne, zwłaszcza te znajdujące się w wyższej części nekropolii,
stoją pionowo wbite w ziemię. Ich stan pomimo upływu czasu oraz braku
prowadzenia jakichkolwiek prac konserwatorskich jest stosunkowo dobry. Część z
nich, odnosi się to do tych najstarszych pochodzących z XVIII i XIX wieku,
wymaga naprawy uszkodzeń i podjęcia działań zabezpieczają-cych.
Najlepiej prezentują się stelle granitowe pochodzące z okresu międzywojennego.
Łatwo odczytać z nich można imiona, nazwiska, daty, użytą symbolikę czy treść
inskrypcji. U ich podstawy widoczne są także sygnatury za-kładów kamieniarskich,
które je wykonały. Niestety i te będące obecnie w dobrym stanie, w przyszłości
ulec mogą zniszczeniu i dewastacji]. Dlatego ważne jest, aby jak najszybciej
podjąć właściwe działania w celu zabezpieczenia
i ochrony tego miejsca.
Jedną z pierwszych takich czynności powinno być oznaczenie cmentarza przez
umieszczenie na jego ogrodzeniu dwujęzycznej tablicy informującej, iż jest to
miejsce pochówku ludności żydowskiej. Projekt takiej tablicy można otrzymać w
Żydowskim Instytucie Historycznym w dziale Dokumentacji Zabytków. Równie istotne
jest wykona-nie dokumentacji fotograficznej terenu oraz znajdujących się tam
stelli nagrobnych, co udało nam się już zrobić pod-czas prowadzonych przez nasz
zespół prac badawczych. W dalszej kolejności należałoby uporządkować teren
nekro-polii przez wycięcie zbędnej zieleni, usunięcie śmieci, ustawienie
przewróconych nagrobków, a następnie przystąpić do prac
konserwatorsko-renowacyjnych.
Wszystkie wymienione czynności wymagają zarówno prawnego uregulowania kwestii
własności cmenta-rza, jak i zdobycia środków finansowych na ich prowadzenie, ale
przede wszystkim zainteresowania i troski, lokalnej społeczności, tym miejscem.
Zainteresowania wynikającego nie tylko z poczucia obowiązku zachowania dla
kolejnych pokoleń śladów obecności Żydów w naszym mieście, ale także z potrzeby
szacunku do ich sacrum. W religii juda-istycznej cmentarz postrzegany jest
bowiem jako uświęcone miejsce pochówku, choć nie tylko taka interpretacja
sa-crum jest możliwa. To także miejsce, któremu należy się poszanowanie
wynikające z dobrej pamięci o „kiedyś byłym”.
Bieruński kirkut to również bogate archiwum kryjące nie tylko szczątki osób, ale
także zapisane w kamie-niu nagrobnym losy wielu żydowskich rodzin.
To informacja o tych, którzy zasłużyli się miastu, ale także „spis” ludzi
zwykłych, przeciętnych, bogoboj-nych i spokojnych. To miejsce szczególne;
niosące w sobie spokój i ciszę, skupienie i głęboką refleksję nad okrucień-stwem
historii i przemijaniem wszystkiego.
To wreszcie zbiór różnych nagrobków architektonicznych z XVIII, XIX i pocz. XX
wieku, materialny do-wód istnienia społeczności żydowskiej w naszym mieście.
Wszystko to przemawia za tym, że pamięć o żydowskim cmentarzu powinna być dla
nas, mieszkańców Bierunia, rzeczą naturalną na równi z obowiązkiem ochrony tego
miejsca. Pytanie jest tylko jak o niego zadbać? Jak nie pozwolić go zniszczyć,
aby zachować go da kolejnych pokoleń?
Powinien przecież pozostać in situ, a nie tylko na kartach książki.
Czas aby przyjąć, że historia narodu żydowskiego i pozostawione po nim
materialne ślady są wartościa-mi, które należy chronić, o których należy
pamiętać. To przecież część nas samych, naszego kulturowego regionalnego
dziedzictwa, bez którego staniemy się anonimowi, jednowymiarowi. To dziedzictwo
nas określa, wyróżnia spośród in-nych, gwarantuje nam poczucie wartości i
tożsamości.
I stanie się tak, jeśli tylko o nie zadbamy nie pozwalając jednocześnie o nim
zapomnieć.
Urszula Trela
![]()
1. Derus Małgorzata, Walerjański Dariusz, Cmentarze żydowskie w województwie
katowickim [w:] Studia z dziejów kultury żydowskiej
w Polsce, Wrocław 1995, t. 2.
2. Hońdo L., Cmentarz żydowski, charakterystyka hebrajskich inskrypcji [w:] J.
Woronczak (red.), Cmentarze żydowskie
w Polsce. Studia z dziejów kultury żydowskiej w Polsce, t. II.
3. Jaworski Wojciech, Z dziejów Żydów bieruńskich, Bieruń 1989.
4. Paszkiewiczowie Hanna i Piotr, Cmentarze żydowskie w Warszawie, Warszawa
1992.
5. Woronczak Jan Paweł, Specyfika kulturowa cmentarzy żydowskich, Katowice 1993.
![]()
połowa XVII wieku – Powstanie gminy żydowskiej
1778 rok – Założenie na przedmieściu Wit cmentarza
1812 rok – Zalegalizowanie kahału przez władze pruskie
1853 rok – Uzyskanie przez prywatną szkołę żydowską w Bieruniu statusu szkoły
komunalnej
1855 rok – Uchwalenie przez radę żydowską statutu gminy
1877 rok – Likwidacja prywatnej szkoły żydowskiej
koniec XIX – Powstanie w mieście pierwszych żydowskich organizacji
charytatywnych
1922 rok – Wyjazd do Niemiec członków władz kahału i powołanie nowego zarządu
sierpień 1939 roku – Wyjazd kilkudziesięciu Żydów kahału starobieruńskiego do
Polski centralnej i państw nadbał-tyckich
1940 rok – Przewiezienie kilkunastu Żydów kahału starobieruńskiego do obozu
przesiedleńczego w Oświęcimiu
kwiecień 1941 rok – Przetransportowanie Żydów bieruńskich do gett w Będzinie i
Sosnowcu
sierpień 1943-styczeń 1944 – Przewiezienie Żydów bieruńskich do obozu zagłady
Auschwitz-Birkenau
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Najczęściej pojawiające się symbole na nagrobkach. |
|
|
Misa i dzban
|
Gwiazda Dawida
|
|
Drzewo życia
|
Uskrzydlona klepsydra
|
|
Dłonie w geście błogosławieństwa
|
Złamany kwiat
|
|
Trójramienny świecznik
|
Winne grono
|



